Męczący kurs

Posted on 19 lutego 2014 in Obowiązki, wymagania i warunki pracy

Niedawno szef naszej firmy narzucił na wszystkich asystentów handlowych udział w obowiązkowym szkoleniu dotyczącym nowej oferty produktowej wprowadzanej do naszej firmy. Jakiś czas temu przedsiębiorstwo przeszło duże zmiany restrukturyzacyjne, przez co po części uległa specyfikacja naszego zakładu pracy i weszliśmy w nowy obszar działalności. W związku z tymi zmianami każdy pracownik musiał przejść dodatkowe szkolenia, przy czym teraz trafiło na nas – asystentów handlowych.

16Cieszę się, że nie jestem jedynym asystentem zatrudnionym w firmie, bo pewnie zanudziłbym się na śmierć podczas trzech dni obowiązkowych zajęć. Razem ze mną na szkoleniu są jeszcze trzy inne osoby – Lena, Basia i Igor. Siedzimy obok siebie i ze wszystkich sił staramy się zapewniać sobie jakąś rozrywkę, by nie zasnąć podczas wykładów. Wiemy, że to szkolenie jest bardzo ważne z punktu naszego rozwoju zawodowego, jednak skupianie się na tym samym temacie przez osiem godzin dziennie jest niemal niemożliwe. Namówiliśmy szkoleniowca, by robił nam częste przerwy i wprowadzał jakieś pobudzające przerywniki, asystent handlowy Opole. Na szczęście osoba prowadząca szkolenie świetnie rozumie, że zakres kursu jest dość nudny i monotonny i każdy może się poczuć znudzony. Bez dużej ilości kawy na pewno nie byłbym w stanie wytrzymać tych kilku długich godzin, dlatego codziennie zabieram ze sobą duży termos z ulubioną, czarną i bardzo słodką kawą.

Oferta pracy

Posted on 19 lutego 2014 in Obowiązki, wymagania i warunki pracy

Nasza kielecka firma związana z branżą samochodową od przyszłego tygodnia będzie prowadziła nabór na stanowisko asystenta lub asystentki handlowej w wypożyczalni samochodowej. Ogłoszenie jeszcze nie ukazało się na żadnym z portali, jednak myślę, że na tej stronie mogę spokojnie zamieścić informacje o rekrutacji. Może znajdzie się ktoś, kogo ta oferta pracy bardzo zainteresuje, asystent handlowy Kielce.

15Do głównych obowiązków zatrudnionego asystenta będzie należała bieżąca obsługa klientów, wydawanie i odbiór wypożyczanych samochodów, kontrola stanu technicznego samochodów i przygotowanie ich do wynajmu, dbanie o dokumentację i wprowadzanie danych do systemu oraz prowadzenie finansów wypożyczali. Jak widać, zgodnie z zakresem obowiązków asystenta, osoba ubiegająca się o tę posadę w naszej firmie powinna cechować się przynajmniej fundamentalną wiedzą o działaniu samochodów i posiadać prawo jazdy kategorii B. Dużym atutem będzie doświadczenie w obsłudze klienta, a wymogiem koniecznym do spełnienia jest znajomość języka angielskiego (w naszej firmie często zjawiają się osoby z zagranicy, które chcą wypożyczyć auto na parę dni pobytu w Polsce).

O pracę asystenta mogą się starać zarówno osoby z wykształceniem średnim, jak i dyspozycyjni studenci. Praca będzie się odbywała od poniedziałku do piątku oraz w wybrane weekendy. Ze swojej strony zapewniamy umowę zlecenie i stawkę w wysokości 15 zł brutto za godzinę.

Niezadowolenie

Posted on 19 lutego 2014 in Obowiązki, wymagania i warunki pracy

Nie wiem dlaczego każdy zawód związany z branżą sprzedażową wiąże się z prowizyjnym systemem wynagrodzeń, ale mi to nie do końca odpowiada. Nie dość, że przez osiem godzin dziennie haruję jak wół i ze 100 procentowym skupieniem wykonuję wszystkie swoje obowiązki, to jeszcze nie udaje mi się zrealizować planu sprzedażowego, przez co moja miesięczna pensja nie jest tak wysoka, jak mógłbym się spodziewać po ilości włożonej pracy.

14Gdybym sam miał oceniać poziom wykonywanych przez siebie obowiązków i na tej podstawie przyznawać sobie pensję, na pewno zapłaciłbym sobie co najmniej sześć tysięcy złotych. Przecież od kiedy zatrudniłem się jako asystent handlowy Wrocław ja prawie nie mam życia prywatnego! Każdą wolną chwilę poświęcam na przemyślenia odnośnie swoich obowiązków, nowych klientów i spotkań z nimi.

Sześć tysięcy złotych miesięcznie cały czas pozostaje w sferze moich niezrealizowanych marzeń. Do tej pory najwięcej udało mi się zarobić 4 tysiące, ale był to jednorazowy sukces. Przeciętnie, moje miesięczne wynagrodzenie nie przekracza 2,5 tysiąca złotych netto. Jest dobrze, gdy uda mi się dobić do trzech tysięcy, jednak to nie zdarza się zbyt często. Parę razy nie udało mi się nawet zarobić 2 tysięcy na rękę, co uważałem za wielką tragedię i nieszczęście. Moja firma wykorzystuje swoich pracowników i płaci im za to śmieszne pieniądze! Toć to jakiś obóz pracy!

Duża szansa

Posted on 19 lutego 2014 in Realia zawodowe

Gdy dziesięć dni temu w jednej z warszawskich galerii handlowych przez przypadek natknęłam się na koleżankę, z którą kiedyś dane było mi współpracować, nie wiedziałam, że to spotkanie będzie początkiem wielu zmian w moim życiu. To zadziwiające ile rzeczy może się zmienić w ciągu zaledwie kilku dni. Nigdy bym nie uwierzyła, gdybym sama tego nie doświadczyła.

13Anka dwa lata temu zrezygnowała z pracy asystentki handlowej, którą ja cały czas wykonuję, asystent handlowy Warszawa. Swoją decyzję argumentowała tym, że ma już dość klientów i zajmowania się ich sprawami, dlatego teraz potrzebuje odpoczynku i zmiany miejsca zatrudnienia. Nadal chciała pracować w branży handlowej, jednak nie na stanowisku asystenta. Ciągłe dojazdy do klientów i utrzymywanie z nimi pozytywnych relacji były dla niej nie do wytrzymania, dlatego aby doprowadzić swoją psychikę do jako takiej równowagi musiała poszukać innego zajęcia.

Na rozmowie z Anką dowiedziałam się, że dość szybko po odejściu ze starej firmy udało jej się założyć własny biznes i teraz jest właścicielką biura rachunkowego. Ania ma wykształcenie ekonomiczne, dlatego takie rozwiązanie było dla niej najlepszym z możliwych. W trakcie rozmowy koleżanka zaproponowała, bym i ja zrezygnowała z pracy asystentki i podjęła pracę u niej w firmie. Mam ukończony kurs księgowej i znam się na cyferkach, dlatego świetnie nadawałabym się do tej pracy. Firma Ani się rozrasta i ona potrzebuje nowych pracowników. Dla mnie, dawnej znajomej, zrezygnowałaby z jakichś procesów rekrutacyjnych i od razu dała mi umowę o pracę.

Propozycja okazała się na tyle kusząca, że po dwóch dniach na biurku szefa leżało już moje wymówienie. W końcu uwolniłam się od pracy asystentki!

Wpływ na życie prywatne

Posted on 19 lutego 2014 in Poza pracą

12Czasem wydaje mi się, że praca w zawodzie asystenta handlowego obudziła we mnie same najgorsze uczucia i wykształciła cechy, których w przyszłości bardzo trudno będzie mi się pozbyć. Skłamałbym mówiąc, że wykonywany zawód nie wpłynął na moją osobowość i nawiązywanie kontaktów z innymi osobami. Klienci są bardzo różni, dlatego w zetknięciu z każdym interesantem muszę przyjąć odpowiednią taktykę prowadzenia rozmowy. Na niezdecydowanych działa jedno, na zatwardziałych w swoich poglądach coś innego, a na tych, którzy w ogólnie nie znają się na rzeczy działa prawie wszystko. Przez kilka lat pracy nauczyłem się dobrze rozpoznawać z jakim klientem mam do czynienia i dostosowywać do niego sposób postępowania. Rzadko który jest mnie w stanie zaskoczyć, asystent handlowy Białystok.

Niestety, przyzwyczaiwszy się do określonego typu postępowania z innymi ludźmi w pracy, te same zachowania przekładam na życie osobiste, co nie zawsze kończy się dobrze. Łapię się na tym, że poznając nową osobę automatycznie oceniam z kim mam do czynienia i przyjmuję określony rodzaj taktyki. Będąc w towarzystwie wielu osób często zachowuję się różnie w stosunku do różnych ludzi, przez co po jakimś czasie prawie wszyscy uważają mnie za osobę nieszczerą i nieprawdziwą. W stosunku do wszystkich ludzi powinienem zachowywać się w ten sam sposób, jednak nie potrafię tego zrobić. W kontaktach z osobami cichymi natychmiast przejmuję dowodzenie, a rozmawiając z typem tyrana zachowuję się jak wierny poddany – wszystko po to, by jak najbardziej się im przypodobać. Najlepiej czuję się chyba z samym sobą i ze swoimi kotami.

Za duże kwalifikacje

Posted on 19 lutego 2014 in Obowiązki, wymagania i warunki pracy

Zanim postanowiłam zgłosić swoją kandydaturę na stanowisko asystenta handlowego w dąbrowskiej firmie przewozowej, dłuższy czas myślałam już nad tym, że praca asystenta może być dla mnie odpowiednią. Nigdy nie miałam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości, lubię kontaktować się z innymi ludźmi i pomagać im w różnych sprawach, dlatego praca w obsłudze klienta została dla mnie stworzona.

11Na studia ekonomiczne poszłam tylko dlatego, że moi rodzice zażądali, bym postarała się ukierunkować swoją przyszłość i zadbała o pogłębienie wiedzy.  W trakcie studiów od czasu do czasu chadzałam do firmy, z którą miałam podpisaną umowę zlecenie, by zająć się telefoniczną obsługą klientów i sprzedażą produktów. Pracę tą znalazłam już na pierwszym roku i kontynuowałam przez pięć lat trwania nauki. Po zdobyciu tytułu magistra okazało się więc, że mam i wykształcenie wyższe i doświadczenie zawodowe.

Po ukończeniu studiów udało mi się dostać do pracy w biurze, gdzie miałam możliwość wykorzystać zdobyte umiejętności, jednak cały czas ciągnęło mnie do sprzedaży i obsługi klienta. Po dwóch latach w zawodzie ekonomistki podjęłam decyzję o aplikacji na stanowisko asystentki handlowej, jednak już na pierwszym etapie rozmów kwalifikacyjnych dowiedziałam się, że mało który pracodawca zdecyduje się mnie zatrudnić, bo mam zbyt wysokie kwalifikacje, asystent handlowy Dąbrowa Górnicza!

Z deszczu pod rynnę

Posted on 19 lutego 2014 in Realia zawodowe

10Asystent handlowy powinien być stanowiskiem pracy znacząco różniącym się od stanowiska przedstawiciela handlowego, bo gdyby był jednakowy, to jego nazwa powinna zostać zamieniona na coś bliższego mobilnemu specjaliście ds. sprzedaży. Jak powinno być nie ma jednak odzwierciedlenia w tym, jak jest naprawdę. Zanim podjąłem pracę w charakterze asystenta handlowego przez dwa lata pracowałem jako przedstawiciel regionalny. Miałem serdecznie dość ciągłego jeżdżenia z jednego końca Tarnowa na drugi, dlatego postanowiłem coś zmienić. Rzuciłem posadę przedstawiciela i wziąłem udział w rekrutacji na stanowisko asystenta, które miało mi przynieść większość stabilność i mniejsze natężenie spotkań w terenie. W ogłoszeniu o pracę było wyraźnie zaznaczone, że dojazd do klienta będzie miał miejsce tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Niestety, w rzeczywistości te ‘wyjątkowe sytuacje’ są częstsze niż częste, bo znowu niemal cały dzień spędzam w trasie podróżując od jednego klienta do drugiego. Nie po to rezygnowałem z pracy przedstawiciela by znów dostać się na podobne stanowisko pracy i robić coś, czego po prostu nienawidzę. Czy ja już jestem skazany na dożywotnią karierę w zawodzie mobilnego przedstawiciela handlowego?

Nie chcę spotykać się z klientami na mieście, dlatego znowu jestem zmuszony zmienić pracę. Jak to się mówi – ‘do trzech razy sztuka’ i mam nadzieję, że ta trzecia sztuka będzie w moim przypadku tą właściwą, asystent handlowy Tarnów.

Asystent anglojęzyczny

Posted on 19 lutego 2014 in Realia zawodowe

Moja praca asystenta jest przede wszystkim pracą siedzącą, przy wypełnianiu której niezbędny mi jest telefon, komputer i notatnik. Wszystko dlatego, że w zatrudniającej mnie chorzowskiej firmie pracuję na stanowisku asystenta handlowego dla klientów anglojęzycznych. Przez osiem godzin codziennej pracy nasłucham się więcej angielskiego niż polskiego, dlatego po powrocie do domu natychmiast włączam telewizor, by nacieszyć się piękną polską mową płynącą do mnie zza szklanego ekranu.

9Całe życie słyszałam o tym, że to Polacy są narodem malkontentów, którzy narzekają na wszystko, co możliwe, i którym nic się nie podoba. Po dwóch latach w zawodzie asystenta mam prawo wypowiedzieć się na ten temat i argumentować, że Polacy wcale nie są tacy najgorsi. Uwierzcie mi, że klienci anglojęzyczni potrafią się dać mi we znaki równie mocno, a nawet i bardziej niż obywatele naszego kraju. Bariera językowa, jaką często trzeba przekraczać, jest niekiedy tak wysoka, że umiejętne skomunikowanie się z klientem jest bardzo trudne. OK, obsługuję klientów anglojęzycznych, tyle, że ci klienci często pochodzą z jakichś krajów, w których język angielski nie jest ich urzędowym, a wyuczony w szkole język Wysp Brytyjskich pozostawia bardzo wiele do życzenia, asystent handlowy Chorzów. Komunikacja z takimi klientami jest bardzo trudna i stresująca, przez co może prowadzić do wielu negatywnych emocji i niezadowolenia.

Wiele etapów

Posted on 19 lutego 2014 in Obowiązki, wymagania i warunki pracy

Aby dostać się na stanowisko asystenta handlowego musiałem przejść aż trzy etapy rekrutacji. Trochę dziwiło mnie, że posada zwykłego asystenta w pewnym krakowskim przedsiębiorstwem związana jest z aż tyloma etapami rekrutacji, jednak nie miałem żadnej możliwości zmiany czegokolwiek. Jeśli chciałem ubiegać się o pracę asystenta, musiałem pogodzić się z tym, że w razie powodzenia będę musiał poświęcić sporo czasu na przygotowywanie się do kolejnych spotkań z komisją rekrutacyjną i kadrą zarządzającą firmą.

8Już po podjęciu pracy dowiedziałem się, że początkowo w rekrutacji wzięło udział aż pięćdziesiąt osób, wyłonionych spośród setek nadesłanych dokumentów aplikacyjnych. Trafiłem do pięćdziesiątki wybranych, a po pierwszym spotkaniu znalazłem się wśród 10 najlepszych. Pod drugim etapie została nas już tylko trójka (ja i dwie kobiety), wśród których najlepszym kandydatem okazałem się ja, asystent handlowy Kraków. Gdyby tak przeanalizować po kolei moją drogę na stołek asystenta handlowego, to okazałoby się, że była ona naprawdę ciężka i długotrwała. Aby wdrapać się na sam szczyt musiałem spełnić dużo wymagań i kryteriów narzuconych przez pracodawcę. Musiałem posiadać określone wykształcenie, prawo jazdy kategorii B, doświadczenie zawodowe w obsłudze klienta oraz dobrą znajomość języka angielskiego, która była sprawdzana na każdym etapie procesu rekrutacyjnego. Spełnienie wszystkich tych warunków okazało się bardzo przydatne w prawdziwej pracy asystenta handlowego, bo nierzadko muszę korzystać z wiedzy zdobytej we wcześniejszej pracy czy posługiwać się językiem angielskim.

Przez przypadek

Posted on 19 lutego 2014 in Realia zawodowe

To, że od czterech lat pracuję jako asystent handlowy Gdańsk jest dziełem zwykłego przypadku i tego, że w pewnym momencie mojego życia tak dziwnie splotły się losy, że zamiast na posadzie asystentki prezesa wylądowałam w dziale obsługi klienta, co na początku nie do końca mi odpowiadało. Wzięłam udział w rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko asystentki, a otrzymałam propozycję zatrudnienia w dziale sprzedaży. Gdy zadzwoniono do mnie z taką propozycją, początkowo nie dowierzałam, że takie coś jest w ogóle możliwe. Jak się okazało, w trakcie rozmowy prezes uznał, że swoimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym odpowiadam kandydatom na stanowisko asystenta handlowego i tam bym się lepiej nadawała. Asystentką też bym mogła być dobrą, jednak nie ma co marnować moich talentów handlowych.

7Propozycja zatrudnienia nie przypadła mi do gustu, jednak nie mając nic innego do wyboru podjęłam pracę w charakterze asystenta handlowego. Nie chciałam kolejny raz brać udział w rekrutacji i denerwować się rozmowami kwalifikacyjnymi, dlatego po kilku godzinach zastanowienia postanowiłam przyjąć propozycję pracodawcy.

Mimo początkowych oporów i złego nastawienia do pracy w obsłudze klienta, wykonywany przeze mnie zawód nagle zaczął mi się podobać. Wykształciłam sobie odpowiedni system sprzedaży i wykonywania swoich obowiązków, dlatego praca asystenta powoli zaczęła mi odpowiadać. Z miesiąca na miesiąc szło mi coraz lepiej, zdobywałam nowych klientów i zarabiałam dużo pieniędzy dla firmy. Teraz mam w perspektywie awans na kierownika działu obsługi klienta. Jak widać mój pracodawca zna się na ludziach i zauważył mój handlowy talent.