Klient adorator

Posted on 19 lutego 2014 in Kontakt z klientem

Dzisiaj o 14.00 mam zaplanowane spotkanie z klientem, z którym do tej pory przeprowadziłam już kilka udanych transakcji. Zazwyczaj bardzo się cieszę, gdy klienci wracają do nas po jakimś czasie i na nowo zlecają jakieś prace, bo to oznacza, że zarówno praca asystentów handlowych, jak i praca całej firmy przypada odbiorcom do gustu. Niestety, w przypadku pana Janusza mój nastrój jest zupełnie inny i gdybym tylko mogła, na pewno odwołałabym to spotkanie. Parę razy próbowałam na rozmowę z panem Januszem wysłać jakiegoś kolegę, jednak klient za każdym razem prosi o kontakt ze mną i zastrzega, że jego zlecenie mam prowadzić wyłącznie ja. W obliczu takich wymagań szef działu prawie siłą zmusza mnie do tego, bym zajęła się naszym majętnym kontrahentem, asystent handlowy Bielsko-Biała.

36Pan Janusz jest bardzo zamożnym panem, na oko sześćdziesięciopięcioletnim, który uważa, że nadal wygląda jak młody bóg i może podobać się kobietom. Wdzięk i czar młodości uleciał, ale romantyczna dusza lowelasa nadal trwa w ciele pana Janusza. Za każdym razem, gdy udaję się na spotkanie z klientem, obawiam się wszystkiego co najgorsze. Pan Janusz zwykł traktować nasze spotkania nie jak rozmowy biznesowe, a jak szalenie romantyczne randki, na których co chwila rzuca pod moim adresem słodkie komplementy. Podczas jednego ze spotkań otrzymałam nawet propozycję zamążpójścia, którą w najmilszy znanym mi sposób odrzuciłam. Pan Janusz był niepocieszony, jednak jak widać nie zaprzestał konkurów. Aż boję się co mnie czeka tego popołudnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *